Dzisiaj u najlepszego Kucyka na świecie. Poprawił humor i jak zwykle dał nadzieję na wszystko. Konie mają w sobie niesamowitą siłę perswazji. Ich towarzystwo jest dla mnie tym lepsze, że mam depresję na mózgu 100 pro. Brakowało mi jednak długiego terenu, jednak zdrowie jeszcze nie to. We wtorek nadrobię. Promise <3
Chyba nie potrafię żyć w kłamstwie. Jesteś głupia jeśli myślisz że będzie tak jak dawniej. Nic nie będzie jak kiedyś. To było za dużo. Nie zasługujesz.
A tu moje wspaniałe A.K photography :3
Aga and Company
niedziela, 17 marca 2013
poniedziałek, 11 marca 2013
2.
Teoretycznie siedzenie w domu powinno inspirować i być czasem na wykonywanie rzeczy na które normalnie nie ma się czasu. To, że jestem chora odbiera mi całe życiowe siły. Bezsens. I tylko jem. Chodzę z kąta w kąt. Łykam kolejne tabletki. What for? Chcę już być zdrowa, chcę żeby wyszło słońce. Chcę jechać do stajni i wtulić się w szyję Kucyka, pojechać na spacer. Nawet nie. Ucieszyłabym się gdybym mogła go tylko wyczyścić. Klusek ♥
Czasami myślisz że dużo znaczysz? Oh, you have never been so wrong in your life. Nigdy nie dyktuj mi warunków. Po prostu nigdy. Doceń to wszystko.
Poza tym przydałoby się iść na jakieś pro-foty.
Czasami myślisz że dużo znaczysz? Oh, you have never been so wrong in your life. Nigdy nie dyktuj mi warunków. Po prostu nigdy. Doceń to wszystko.
Poza tym przydałoby się iść na jakieś pro-foty.
![]() |
| breakfast |
czwartek, 7 marca 2013
beginning.
nie wiem nawet od czego zacząć. tu będzie wszystko to, co uznam za ważne zapamiętania. jednak, jakby nie patrzeć, fotoblog to nie to. robię to wyłącznie dla przyszłej siebie, ale... enjoy .
Mogłabym zrobić jakąś retrospekcję, ale nie widzę takiej potrzeby. Za każdym razem przy końcu tej historii robi się jakoś tak smutno. Poza tym, za dużo razy to rozdrapywałam. Nie zamierzam znów. Idźmy więc w kierunku Carpe Diem. Moja prawdziwa rodzina mieszka w Hamburgu, jestem pół-jednorożcem. Jest mi z tym względnie dobrze. Moją pasją jest Jeździectwo przez duże J. Kocham rysować, malować, słuchać muzyki (M&S i Queen to moi mistrzowie) oraz czytać książki, nie wspominając już o fotografii. Nie mam pojęcia kim chcę być ani co chcę robić. Będę jeździć, tyle wiem. Jestem zaś przekonana o tym czego robić nie chcę. Nie chcę tu zostać, bo wszystko w tym miejscu jest toksyczne. Koniec sapów.
Od jakiegoś czasu dzierżawię Kucyka. Naprawdę to Dżino ale Kucyk to o wiele fajniejsza ksywa. Tak sądzę. Jako para mamy potencjał. Pomijając mój rok wożenia się i tego, że sam Kucyk jest roztrenowany, to przy małej pomocy damy sobie radę. Brakuję mi jazdy w tym dogłębnym tego słowa znaczeniu. Tak żeby i ze mnie, i z konia się lało, żeby się wczuć w siebie nawzajem i żeby obie strony czerpały z tego radość. Zgranie 100 pro. Dawno tego nie było. Życzę sobie, żebyśmy mogli spędzić dużo czasu razem.
Na każdym kroku uczę się co raz więcej. Aga, musisz zawsze polegać na sobie. Nawet jak komuś zaufasz, to nigdy nie w pełni, plan B zawsze w gotowości. Nie raz się przejechałaś, nie raz :))
Dzisiaj siedzę chora w domu i jak do tej pory upiekłam ciasteczka z M&M's. Są takie pyszne, że nie mogę. Jutro chemia i fizyka, które trzeba zaliczyć. Muszę zrobić całą książkę zadań o alkoholach, fenolach, aldehydach i ketonach. Ja nie dam rady?! :P
jestem pewna że stare foty też się tu pojawią :))
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)













